Po co potrzebne są uprawnienia budowlane?


Po co potrzebne są uprawnienia budowlane?

 

Uprawnienia budowlane to dokument państwowy, który potwierdza posiadanie uprawnień w konkretnej specjalizacji. Do czego jest on potrzebny? Czy sam dokument wystarczy, aby z powodzeniem zarządzać budową lub wykonywać własne projekty? To pytanie zadaje sobie wiele osób, planujących przystąpienie do egzaminu na uprawnienia budowlane. Oto odpowiedzi, które ułatwią podjęcie decyzji.

 

Zalety posiadania uprawnień

 

Osoby będące bezpośrednio po studiach są zwykle nieśmiałe i nie znają swojej wartości. Po kilku latach, gdy zyskają już doświadczenie, mogą przystąpić do egzaminu na uprawnienia budowlane. Jest to milowy krok w samorozwoju, który pozwala uświadomić sobie własne możliwości i zwiększa pewność siebie. Posiadanie uprawnień budowlanych to prestiż. Dokument ten daje możliwość samodzielnego prowadzenia budowy czy wykonywania projektów.


Uprawnienia budowlane nie tylko podnoszą samoocenę, ale także budują pozycję w firmie, a nawet pozwalają na założenie własnej działalności. Zapewniają większą niezależność na rynku pracy i większe zarobki. Co ważne, posiadając uprawnienia można samodzielnie podpisywać się na projektach czy w dziennikach budowy. Dzięki temu nie trzeba nikomu płacić za przybicie pieczęci, a co więcej, można samemu pobierać opłatę za podbijanie projektów wykonawczych i budowlanych.

 

Nie tylko zalety

 

Niestety uzyskanie uprawnień budowlanych sporo kosztuje. Za egzamin trzeba zapłacić od 1600zł do nawet 2200zł w przypadku nieograniczonych uprawień łącznie z uprawnieniami do kierowania i projektowania. To spora inwestycja, która jednak szybko się zwraca. Planując przystąpienie do egzaminu, należy też pamiętać, że zakres materiału do nauczenia jest naprawdę duży. Należy zapoznać się z 80-150 aktami prawnymi i posiąść wiedzę pozwalającą na udzielenie odpowiedzi na nawet 2-3 tysiące pytań testowych. Na naukę trzeba poświęcić naprawdę dużo czasu, a to nie jest łatwe, zwłaszcza gdy ktoś pracuje zawodowe i ma rodzinę. Za czas poświęcony na uczenie się nikt nie zapłaci – zyski pojawią się znacznie później.